RSS
 

Kulturalnie o kulturach

Dzisiejszą inspiracją jest młodzież. Konkretnie wycieczka w wieku licealnym. I nie polska tylko niemiecka. Po czym poznać z daleka? Po jawnie dźwiganych całych kartonach alkoholi wszelakich, jednakże z dominacją piwa. Pojawia się pytanie o różnice kulturowe, bo to bywa naprawdę kontrowersyjne w dzisiejszej zjednoczonej Europie.

Każdy wychowawca pracujący z młodzieżą przeżywa napady zimnych potów w przypadku wymian młodzieżowych. Wiadomo, że Holendrzy, a także Niemcy, mogą legalnie pić alkohol w wieku 16 lat, Irlandczycy też za kołnierz nie wylewają. Co robić w przypadku zetknięcia nastoletnich Polaków z wymienionymi nacjami? Stajemy przed hamletowskim dylematem: pić czy nie pić, oto jest pytanie.

Pracując w środowisku międzynarodowym trzeba mieć świadomość, że nie można liczyć na punktualność i terminowość w przypadku Włochów, Hiszpanów oraz mieszkańców Ameryki Południowej, włączając Meksyk. Po postu Latynosów. Kiedyś jeden z liderów estońskich  nie wytrzymał i bardzo głośno powiedział: my mamy szanować ich kulturę? a co z naszą kulturą bycia w umówionym miejscu na czas?

Kilka lat temu przyjaciółka zabrała mnie w Warszawie na pokaz filmów dokumentalnych, połączony z  panelem dyskusyjnym. Temat babski: sytuacja kobiet w Islamie. Oprócz wstrząsającej historii dziewcząt muzułmańskich, zamieszkałych w Szwecji i uciekających ze swoimi chłopakami nie- muzułmanami przed krewkimi krewnymi, dodatkowo był dokument o Turcji. Historia schroniska dla młodych kobiet, uciekających przed maltretującymi ich dużo starszymi mężami. W schronisku dziewczęta (bo są to nastolatki) mają noclegi i wyżywienie. I warsztaty, dzięki którym mocno zresocjalizowane wracają potulnie do swoich rodzin i mężów- oprawców. Po pokazie była dyskusja, a do głosu dostały się babeczki siedzące w pierwszym rzędzie, muzułmanki. Polki, dla porządku. Podniesionym głosem tłumaczyły, że te filmy są tendencyjne, pokazują nieprawdziwy obraz kobiety w Islamie. Bo zgodnie z Koranem, jeśli żona przewini, mąż ma ją upomnieć, ewentualnie może ją symbolicznie uderzyć w dłoń słomką o długości 10 cm i to wszystko jest dokładanie opisane, a tamto to jakaś patologia, bo… Wtedy głos zabrała pani- kulturoznawca,  siedząca na podium z mikrofonem w dłoni: jestem  kobietą, człowiekiem i nie życzę sobie, żeby ktokolwiek mnie uderzał czy to ręką czy słomką!

Takie tam, różnice kulturowe…

Dodaj komentarz